xxx

xxx

wtorek, 31 stycznia 2012

Marzenia w kształcie czerwonego serca. ♥ 3

Kontynuacja :** 
Filip wziął jakiś plecak ze sobą i poszliśmy w stronę lasku....

Cały czas szliśmy drogą którą często chodziłam z babcią gdy wybierałyśmy się na grzyby.
Gdy byliśmy zaledwie parę kroków od wejścia do lasu, wtedy Filip wziął mnie za rękę i skręcilśmy w lewo.ej drogi nigdy w życiu nie widziałam, może dlatego że była przykryta gałęziami.Zastanawiało mnie jedno, jak on mógł znaleść to miejsce nie znając okolicy?Ale mniejsza o to.
Szliśmy już jakieś dobre 10-15 minut wąską ścieżką, naokoło były tylko wysokie drzewa,  a Filip ciągłe trzymał mnie za rękę. Trochę mnie to onieśmielało ale i również podobało. Wstyd się przyznać ale jak do tej pory nie miałam żadnego chłopaka bo szkoła jednak była dla mnie najważniejsza.
Bałam się trochę iść w miejsce które nie znam, słyszałam różne dziwne odgłosy ale cieszyłam się że jestem tu z nim, ufałam mu chociaż znałam go zaledwie 2 dni. Nagle się zatrzymał, odwrócił się w moją stronę i powiedział
- Dalej musisz mi zaufać i dać sobie zawiązać oczy, obiecuję że nie pożałujesz tego :*- Przeszedł mnie lekki dreszcz ale zgodziłam się. Wziął mnie za rękę i tym razem szedł wolniej żebym nie zrobiła sobie krzywdy nie widząc co mam pod nogami. W pewnym momencie poczułam że nie jesteśmy już w lesie ponieważ nie czułam już gałęzi na nogach ani ramionach które wcześniej mnie ocierały i zrobiło się tak ciszej.
Wtedy Filip rozwiązał mi chustkę z oczu i gdy już otworzyłam oczy , nie mogłam uwierzyć własnym oczom. Krajobraz był rewelacyjny, ta polana i jeziorko na środku, to było jak z bajki. Nie wiedziałam ze mamy takie miejsce u nas w mieście. Na dole zauważyłam namiot takie sam jaki wczoraj zanosiłam do Filipa pokoju.
-Podoba ci się ?-spytał mnie, stojac za mną i czekając na odpowiedź
-Czegoś takiego nie widziałam nigdy na własne oczy, widok jest niesamowity, jak ty znalazłeś tak magiczne miejsce ? -Byłam zauroczona tym miejscem, tak bardzo mi się podobało. Łąka była pełna drobych niebieskich i białych kwiatków, jezioro było czyste i było tu tyle przestrzeni. Zeszliśmy na dół gdzie przygotował wcześniej posiłek i coś do picia. Wszystko było pięknie zoorganizowe i przemyślane.
- To wygląda jak randka- zaśmiałam się
- No prawie, dołożyłbym wtedy róże porozrzucane, ale mam tylko jedną - i wręczył mi tą różę. Byłam bardzo zszokowana ale podziękowałam i pocałowałam go w policzek. Zaszokowałam go ale pozytywnie i uśmiechnął się. Do jedzenia zabrał kanapki z szynką i serem, rogaliki, jabłka i serniczek a do picia oczywiście fante.
Gdy zjadłam rogalika, pobiegłam na łąkę i pozrywałam niebieskich kwiatków, bo chciałam zrobić wianek. Pozrywałam trochę i usiadłam koło niego. Gdy ja bawiłam się kwiatkami on wyjął scyzoryk i zaczął dłubać w drewnie które znalazł obok siebie. Kiedy skończyłam robić wianek, wziełam go i nałożyłam na Filipa głowe, wyglądał strasznie słodko w tym wianuszku.
- Wyglądasz jak król wróżek leśnych.- zaśmiałam się w głos.
- Jam jest potężny król lesny który nakazuje przynieść najpiękniejsze kwiaty dla oto królewny Magdaleny  która od tej pory będzie towarzyszyć w wolnych chwilach, oczywiście gdy sobie tego zażyczy - oboje wybuchneliśmy śmiechem po czym położyliśmy się w tym samym czasie na trawie. Przyglądanie w niebo było śmieszne , bo patrzyliśmy na różne chmury które jedne wyglądały jak statek kosmiczny a drugie jak króliki. W pewnym momencie spojrzeliśmy na siebie i zamilkliśmy. Niewiem ile to trwało ale napewno nie krótko, to jak hipnoza z której nie chce sie obudzić, i wtedy przysunął się i musnął moje usta delikatnie.
To było coś pięknego, te magiczne miejsce , i ten słodki pocałunek. Myślałam że śnię ale nie to nie prawda, ta trawa na której leżałam była prawdziwa, on równiez był prawdziwy... To wszystko było idealne :* <3
KONTYNUACJA JUTRO ;*




Mykam Spać :* Miłego czytania i komentować :*** 
Dobranoc ^.^
Zostało 9 dni. Kocham cię Mi$Q <3


By Smerfetkaaa :** ^.^


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz