xxx

xxx

niedziela, 29 stycznia 2012

...To był Najlepszy dzień w moim życiu...



Tego dnia jechałam samochodem przez całą Polskę żeby spotkać się tylko na parę godzin. Mieliśmy się spotkać przy zamku w Kołobrzegu koło ''Restauracji Zamkowej''. Strasznie stresowałam sie tym spotkaniem . Niestety po drodze jadąc do Świdwina , zajechaliśmy do mojej Chrzestnej i przez to spóźnilam się o jakąś godzine. Ale on nadal czekał.
Gdy dojechałam na miejsce, szybko przebrałam się i umalowałam żeby wyglądać jakoś w miare i żeby się nie przestraszył mnie. Przywitałam się z rodziną i pobiegłam odrazu w stronę miasta. Dostałam smsa że mam iść w stronę stacjii kolejowej więc biegłam coraz szybciej. Nogi trzęsły mi się jak galareta i co krok bliżej moje serce waliło jak oszalałe. Doszłam do stacji kolejowej i wyglądałam gdzie on może być,gdy nagle jakaś osoba zasłoniła mi dłońmi oczy. Tak się wystraszyłam że aż podskoczyłam do góry. I wtedy usłyszałam ten głos, męski a zarazem miękki i słodki, odwróciłam się i moje nogi się ugieły.
Ujrzałam przystojnego wysokiego Bruneta o brązowych oczach ubrany w jeansy i koszulę lekko rozpiętą.
Tak.... to był on. Zakochanie od pierwszego wejrzenia. Przywitał się i pocałował mnie w policzek, a ja stałam jak słup i nie mogłam powiedzieć ani słowa. Potrzebowałam minuty na zorientowanie się że to nie sen, ze on tu naprawde stoi, gdy już doszła do mnie ta myśl, rzuciłam się mu na szyję i odwzajemniłam pocałunek tyle ze w usta. Przyznam że i jego zaskoczyłam tym, bo przez chwile nie wiedział co powiedzieć xD.
Wziął mnie za rękę i zaproponowal się przejść, bo zwiedził kawałek miasta gdy mnie jeszcze nie było. Szliśmy złapani za ręce, rozmawialiśmy jakby to było nasze pierwsze spotkanie i przechodni się do nas miło uśmiechali. Ten moment był dla mnie very important bo wkońcu to mi mogli pozazdrościć że mam u boku kogoś kogo kocham i jest przy mnie, a nie na odwrót.
Znałam to miejsce i wiedziałam gdzie mnie prowadzi, bo często chodziłam z moją przyjaciołką na spacery z psem na plaże. I tu mnie zaskoczył, szliśmy całkiem inną stroną więc tej strony plaży nie znałam. Nagle zatrzymał się i poprosił mnie żebym się odwróciła. Zawiązał mi oczy swoją arafatką i złapał za rękę, bałam się trochę gdzie moze mnie zabrać,więc złapałam mocniej jego rękę i podąrzałam za nim.Ucieszyłam się gdy po 5 minutach poczułam piasek między nogami więc wiedziałam ze nic mi nie będzie.
Zatrzymaliśmy się niedaleko morza bo czułam już te fale i było czuć tą sól z morza. Rozwiązał mi chuste i gdy otworzyłam oczy nie mogłam uwierzyc w to co widze. Przed sobą miała koc pełen łakoci, loty które powoli się topiły, truskawki , żelki , fanta i mini radio. Wszystko było zaplanowane, odebrało mi mowe, byłam bardzo mile zaskoczona,wtedy podszedł do mnie i objął mnie. Spytał mnie czy mi się podoba taka mała niespodzianka, tyle słów przychodziło mi do głowy co mogłabym powiedzieć-że jestem zaszczycona, szczęśliwa, podekscytowana i zauroczona, niewiedziałam co powiedzieć żeby określić ten moment, odwróciłam się, spojrzałam mu w oczy. I pocałowałam go. Tego pocałunku nigdy nie zapomnę, był krótki ale słodki i pełen namiętności, potem spojrzał mi w oczy i chyba już wiedział że mi się to bardzo podoba.
Usiadłam na kocu i pierwsze co zjedliśmy  lody bo szkoda było je tak zostawić. Jak to ja, podczas jedzenia lodów musiałam się ubrudzić, żebym nie czuła się gorzej i on to zrobil. Skoro byliśmy oboje brudni, zaczełam rzucać jego lodem, rzucił się na mnie zostawiając całego loda na mojej twarzy. Wygłupialiśmy się i kleiliśmy się od loda. Zlizałam troche lodu z jego policzka i przyznałam że lepszych nie jadłam.Wstał ze mnie a ja wzielam chusteczke i wycierałam się od lodu. Powiedział wtedy do mnie '' mam lepsze rozwiązanie''. Podbiegł wział na ręcę  i pobiegl w stronę morza, woda nie była aż taka zimna ale sama myśl że będę cała mokra nie cieszyła mnie. No i nagle plum, bylam już w wodzie, oczywiście odwdzięczyłam się bo zanim zdąrzył uciec podłożyłam mu nogę i też leżał jak długi w wodzie. Niestety nie mogłam wejść za głęboko do wody bo nie umiałam pływać, było mi troche głupio ale Igor się tym nie przejmował.
Spędziliśmy cudowne popołudnie, spacer po plaży,ta niespodzianka, lody,leżenie na piasku. Ale to miało się niedługo skończyć, za parę godzin miałam iść do domu bo wyjeżdżałam do domu. Było mi strasznie smutno, zauważył to i starał się mnie pocieszyć, mówił że nie jedno jeszcze takie spotkanie będzie. Bardzo mnie to nie pocieszyło bo niewiedziałam kiedy następnym razem tu przyjadę. Jedno wiem napewno, to nie może się tak skończyć. Nasze rozstanie było długie zakończone wymarzonym pocałunkiem, wiedziałam że nie będę mogła każdego dnia się z nim spotkać, pocałować , przytulić czy pochodzić za rękę. Pocałunek był długi, namiętny i bardzo słodki bo wciąż czułam te lody. Pod koniec , gdy już miałam iść w stronę samochodu, powiedział do mnie trzy słowa które do tej pory utkwiły w mojej głowie. '' Kocham Cię Magdaleno ''.
Odpowiedziałam '' Ja Ciebie tez Kocham Igor ''. Rozpłakałam się wtedy na dobre. Pożegnałam się i pobiegłam w stronę domu bo nie mogłam już dłużej tak stać, bo z minuty na minutę bolało coraz bardziej...

Ta Historia to Fikcja. Choć w mojej głowie jest taka jedna chwila której nie zapomnę, nawet nie jedna xD
Mam nadzieję że się podoba, bo jeżeli tak to będę mogła pisać takie krótkie opowieści co tydzień :* 
Miłego dniaa <33  
Piszczcie Komentarze <3 ;**



Najlepsza Bajka Anime <33 Vampire Knights <3


By Smerfetkaa <3 :*


1 komentarz:

  1. nie napiszę, że mi ktoś kazał tu coś napisać, bo pisze to z woli własnej:p chwyta za serce i klei usta jak krówki z Biedronki:D Karmel Ty nasza pisarko;) oby tak dalej;* ;)

    OdpowiedzUsuń