xxx

xxx

wtorek, 31 stycznia 2012

Marzenia w kształcie czerwonego serca. ♥ 2

Continuee :* ...
Wydawał sie bardzo miły ale było coś w nim dziwnego, coś tajemniczego...
Pomogłam jeszcze zanieść mu parę rzeczy, porozmawialiśmy trochę i dowiedziałam się że jak narazie to przeprawadza się tylko on sam, bo ojciec z matką się rozwiedli i mieszkają w innych miastach. Przykro mi było słysząc to bo nie wyobrażam sobie żeby moi rodzice nie mieszkali ze sobą, to musi być naprawdę bolesne.
Gdy skończyliśmy wnosić te wszystkie meble, zaprosił mnie na herbatę i ciasto które wyjął z auta. Jak do tej pory był mily więc zostalam dłużej. Posiedzieliśmy na okrytej folią sofie i wcinaliśmy ciasta, co prawda nie były one za świeże ale lepsze to niż nic. Gdy ja zajadałam się ciastkiem, Filip opowiadał mi o swojej rodzinie, o swoim rozrywkowym życiu, o tym jak często podróżował i że marzy mu się już ustatkować.
Robiło się już późno więc zaczełam się już zbierać, gdy on zaproponował że mnie odprowadzi, pomyślałam ze to dobry pomysł bo wtedy będzie wiedział gdzie mieszkam i będziemy mogli się częściej spotykać. Podziękowałam za mile spędzony dzień i miałam nadzieję że jeszcze nie raz go tak wspólnie spędzimy, bo polubiłam go : ).
Gdy już miałam wchodzić do domu on podbiegł i poprosił mnie o mój numer, ucieszyło mnie to, myslałam że już nie zapyta i na tym się wszystko zakończy, ale jednak nie. Miał przy sobie jedynie pisak więc napisałam mu na ręce mój numer i wchodząc do domu zażartowałam
-Tylko go nie zgub-Tym razem żart mi wyszedł bo odszedł z uśmiechem na twarzy.

Następnego ranka wstałam w bardzo dobrym humorze, przypominając jak świetnie się wczoraj bawiłam z tym nowym sąsiadem. Przypomniałam sobie że pod koniec dałam mu mój numer, więc momentalnie sprawdziłam telefon. Miałam dwie wiadomości, jedna jak zwykle od mojej koleżanki z Angiiktóra zawsze pisze mi dłuugie smsy chwaląc się co takiego wystrzałowego robiła w Londynie. Druga wiadomość była od nieznajomego. Odczytałam wiadomość : - Dzięki za Miły dzień, niewiem ile by mi to samemu zajeło to całe przenoszenie mebli, może powtórzymy to jeszcze ? tym razem bez przenoszenia mebli ? Filip, twój Sąsiad.-

Aż podskoczyłam z radości, odrazu pobeigłam do lusta zobaczyć czy wyglądam ok i zastanawiałam się co napisać aż wkońcu wymyśliłam - W takim razie co dzisiaj robimy? -krótko ale na temat.

Wyszłam na dwór żeby sprawdzić jaka jest pogoda i żeby wiedzieć w co sie ubrać. Pobiegłam do szafy i wynalazłam moje ulubione spodenki i koszulkę którą przywiozła mi moja kumpela z Anglii. Zjadłam śniadanie, tym razem bardziej pożywne bo niewiedziałam czego się dzisiaj spodziewać mam więc zrobiłam sobie naleśniki i spakowałam troche dla Filipa bo znając facetów w czasie przeprowadzki biegną do fast foodów. Sprawdziłam się jeszcze w Lusterku i poszłam w stronę jego domu. Zapukałam do drzwi i po chwili ktoś zbiegał na dół. Zajeło mu chwile zanim otworzył ale gdy otworzył oczy wyszły mi na wierzch.
Był ubrany w szorty i koszulke która tak upinała mu klatę że ja nawet takiej nie mam :P. Niewiedziałam co powiedziec wiec poprostu wręczylam mu nalesniki i życzyłam mu Smacznego, weszłam do środka i staliśmy w chwili milczenia. Postanowiłam pierwsza się odezwać.
- Widzę że zacząłeś już się rozpakowywać, może potrzebujesz mojej pomocy co ?
- No wiesz kiedyś trzeba zacząć. Ty już wczoraj wystarczająco mi pomogłaś, w zamian za pomoc pójdziemy dzisiaj w miejsce które znalazłem wczoraj. Więc jak gotowa jesteś na przygode ? 
-No pewnie- zastanawialam sie co on takiego wymyślił. Już nie mogłam sie doczekać.
Filip wziął jakiś plecak ze sobą i poszliśmy w stronę lasku....

KONTYNUACJA WIECZOREM :* 
KcK <33 



By Smerfetkaa :** 

1 komentarz:

  1. Ktoś tu ma wyobraźnie bardzo rozwiniętą heh ślicznie i z pomysłem :**czekam na więcej:**

    OdpowiedzUsuń