xxx

xxx

środa, 1 lutego 2012

Marzenia w kształcie czerwonego serca. ♥ 4

Continue :* ...
To było coś pięknego, te magiczne miejsce , i ten słodki pocałunek. Myślałam że śnię ale nie to nie prawda, ta trawa na której leżałam była prawdziwa, on równiez był prawdziwy. To wszystko było idealne :* <3.....
Gdy nie było już co jeść i pić, siedzieliśmy tak w ciszy przy jeziorze i moczyliśmy nogi. Filip trzymał mnie za rękę, niewiem czemu ale nie chciałam żeby póścił. Postanowiłam się odezwać.
- Dziękuję że pokazałeś mi to miejsce, tu jest tak cicho i pięknie aż nie chcę się stąd wychodzić.
- Cała przyjemność po mojej stronie, cieszę się że jestem tu z tobą. Polubiłem cię a znamy się zaledwie 2 dni. To dziwne, i bardzo się cieszę że tu się przeprowadziłem.W moim życiu trafiałem na złych ludzi a ty jesteś tą najlepszą jaką poznałem. Mam  nadzieję że nie przeraził cię ten pocałunek. Poprostu chciałem ci pokazać że cię lubię, i to bardzo - Nie mówił tego mi prosto w oczy ale wiedziałam że mówi szczerze bo był stanowczy i spokojny.

- Ja ciebie też polubiłam i bardzo miło mi się spędza z tobą czas. Nigdy jak do tej pory nie bawiłam się tak dobrze w towarzystwie faceta. - Prawda jest taka że się chyba w nim zakochałam, ale nie mogłam mu tego powiedzieć bo pomyślałby że jestem jakaś dziwna. Bujałam w obłokach gdy on wyciągnął swój telefon i włączył powolną ale śliczną piosenkę, wstał i powiedział :
- Czy królowa wróżek leśnych da mi ten zaszczyt i zatańczy ze mną ?- Powiedział to tak słodko że nie mogłam odmówić. Wstałam, i zanim złapałam równowagę, on już trzymał mnie w swoich ramionach, później przyjął pozę jak do walca i zaczeliśmy wirować po łące. Przyznam że nawet dobrze mi wychodziło, a gdy przypadkiem nadepnełam mu na nogę, on to zlekceważył i udał że to z jego winy. Muzyka sie skończyła a my wciąż się bujaliśmy w ten sam rytm.
Tańczyliśmy tak bez muzyki przez jakieś 5 minut i gdy chciałam już go póścić, on przyciągnął mnie jeszcze bliżej do siebie i pocałował mnie, czułam że jego pocałunek był ostrożny i że mogłam się w każdej chwili się odsunąć, ale nie chciałam. Marzyłam żeby całował mnie jak najdłużej, przytuliłam się i całowałam go. To był pierwszy prawdziwy pocałunek i tak bardzo cieszyłam się że to z nim tu jestem :*. Gdy przestaliśmy się całować, on cały czas patrzył mi prosto w oczy. Zarumieniłam się i odwróciłam wzrok. Usiadłam na trawie i zaczełam skubać trawę. Nie lubiałam takiego momentu w którym nie wiedziałam co powiedzieć. Usiadł obok mnie i również skubał trawę, jakie to śmieszne siedzieć i robić durne rzeczy.
- Może już pójdziemy ? Robi się chłodniej a chciałabym jeszcze coś zrobić w domu - Nie wiedziałam co wymyślić więc skłamałam, tak naprawdę w domu nie muszę nic robić, nie dzisiaj.
- Dobrze, tylko pozbieram wszystko i możemy iść. - zaczął zbierać brudne naczynia do plecaka , pomogłam mu zbierając wszystkie śmieci do woreczka. Gdy wszystko było pozbierane i uprzątnięte ruszyliśmy w stronę wyjścia, Filip zawołał zebym zaczekała, i wtedy wręczył mi to. Na początku niewiedziałam w którę stronę mam na to patrzeć, to był kawałek drewna na którym było napisane ' zakochałem się w tobie ' a to drewno było prawie jak w kształcie serca.
- Artystą nie jestem ale starałem się- powiedział, słyszłam w jego głosie lęk, bał się mojej reakcji. Wyjełam pisak który zawsze mam przy sobie i na serwetce napisałam.' Ja się też zakochałam w tobie'. Chciało mi się śmiać ale w takich poważnych momentach nie wypada, dałam mu tą serwetkę i poszłam przodem, z tyłu slyszałam coś jak trzask, wiec albo mi się wydawało albo skoczył z radości xD.
Dobiegł do mnie, wziął plecack którego wziełam gdy odchodziłam i złapał mnie za rękę.
- Naprawdę musisz iść juz do domu ? - spytał troszke smutny.
- Tak naserio ? Niee , to była taka wymówka bo nie wiedziałam co powiedzieć. - oboje zaśmialiśmy się.
- A więc królewno, za to że poszłaś przodem beze mnie, zostajesz skazana na moje towarzystwo do końca dnia. I nie ma żadnego ale.- powiedział to stanowczo i donośnie. Nawet sam zaczął sie z siebie śmiać.
Dojście do domu Filipa zajeło jakieś 30 minut ale nie byłam ani trochę zmęczona, wręcz przeciwnie, dzień w tamtym magicznym miejscu był wspaniały i zanim wyszliśmy z lasu, zaklepaliśmy to miejsce wypisując nasze imiona na pierwszym drzewie. Poszliśmy do niego do domu, no i jak to ja zaczełam układać cokolwiek, gdy on poszedł na górę się przebrać. Kiedy wrócił i zobaczył że układam książki na półce, kazał mi to zostawić.
- Nie pozwolę ci robić to wszystko samemu, od tego tu jestem ;* Królowa może robić to co jej się podoba, i teraz ma ochotę na poukładanie książek. - Uparłam się i dalej robiłam to co zaczełam, przyglądałam się jakie ma książki, i większość to były same wojenne i o smokach. Pewnie znalazłyby się jakieś książki które i mi by się spodobały : ).
KONTYNUACJA WIECZOREM :**, OSTATNIA CZĘŚĆ OPOWIADANIA ;** 

Miłego dnia, i czytania :**  Kocham Cię SkarbuŚŚ, Jeszcze 9 Dni :* 


By Smerfetkaaa :** ^.^ 

4 komentarze:

  1. Księżniczka jak w bajce najpiękniejsze bajki pisze życie wiec poczekajmy te 9 dni :***kocham cie księżniczko moja:**<3333

    OdpowiedzUsuń
  2. fajny post i powiem ci masz pomysłyXDheh oby tak dalej :Dpozdr

    OdpowiedzUsuń
  3. baja na dobranoc :D fajnie tu smerfetko,a co będzie za 9 dni jak można wiedzieć ??KLakierXD

    OdpowiedzUsuń
  4. A za nie 9 tylko za 7 dni spotkam sie z moim księciem :* <33

    OdpowiedzUsuń