xxx

xxx

sobota, 17 marca 2012

~~Milosc w Kolorach Teczy ~~

Hejoo...
Chcieliście żebym napisała coś np. o pierwszym nieudanym związku albo coś co złego mi sie w życiu wydarzyło. Oh było tego bardzo dużo ale nie mogę wam wszystko powiedzieć że względu że niektóre rzeczy zostają tylko między tymi osobami które to widziały, słyszały albo były w to wplątane.
W poprzednim poście pewna osoba napisała komentarz że jestem za bardzo szczęśliwa i moje życie wygląda fajne i wogule, ale sie ta osoba pomyliła, bo to tylko pozory. Nie mam łatwego życia, raz jest pod górkę a raz z górki...  
Jedna z najbardziej przykrych wydarzeń to wyprowadzka do irlandii, pożegnanie sie z koleżankami i kolegami z klasy i pożegnanie z moim psem, bo nie mogłam go wziąść ze sobą. Jako mała dziewczynka nie moglam pogodzic sie z tym ze rodzice wyprowadzaja sie i to razem z nami w calkiem inny kraj. Języka wogule nie znałam wiec jak poszlam pierwszego dnia do szkoly, to mialam ochote zapaść się pod ziemie.
Do tego, brak kolezanek, dalszej rodziny, otoczenia, tego bylo cholernie brak  :( Nadal mi sie teskni za tymi 
moimi starymi znajomymi. Ale znalazlam w tym pozytywne nastawienie, że po tej odległości i słabego kontaktu z resztą widać komu zależy na dalszym utrzymywaniu znajomości.

Do tego nie licząc moich znajomych , zostawiłam mojego psiaka (owczarka niem.) .... Nie wybacze mojej mamie jak wtedy mogla pojechac i wyposcic go do lasu... ale kto by chcial takiego wielkaśnego Misia ? : D












Mój pierwszym nieudany związek  . . .

Ojoj, sama niewiem od czego zacząć. Oczywiście zaczeło sie od głupiego pisania na internecie, non stopowe pisanie i rozmawianie na skype, a po dwóch dniach wielka miłość, bynajmiej mi sie tak wydawało. To było tu w irlandii, myślałam że mu zalezy i owszem na początku okazywał mi tą miłość i zainteresowanie, ale później jak on sobie odpuścił to i ja również. Ten związej trwał od marca po grudzień z wakacyjna przerwą :D ... Teraz nasze relacje są bardzo dziwne, ale ja dlugo nie moglam sie pogodzić z tym jak to sie stało...To była pierwsza szczeniacka miłość, pierwszy pocałunek i pierwszy chłopak.

   Czasem żałuję to co zrobiłam, bo gdyby nie ja to może potoczyłoby sie to wszystko inaczej, ale cóż, nie można mieć wszystkiego co sie zapragnie...



Ja mykam spać bo jest po 2  xD 

Troszkę się zasiedziałam.... <3 
Dobranoc, Słodkich Snóww Wam Życzę :** i DzieńDobry tym którzy przeczytają to rano :*




Smerfetkaaa :** <3 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz