xxx

xxx

niedziela, 5 lutego 2012

Pre Leaving Cert

Od poniedziałku- 6 lutego  do środy 22 lutego mam egzaminy próbne, wiec wybaczcie za to że nie będę aktywna na blogu ale teraz to nauka jest na pierwszym miejscu. Gdy wszystkie egzaminy próbne będę miała za sobą wtedy będę miała więcej czasu  i dla siebie i dla tego bloga, bo nawet jeżeli mam czas to niewiem co pisać, to nie takie proste jak się wydaje .




Więc trzymajcie kciuki i życzcie mi powodzenia :* 

Do Potem :* 
Ciaooo 




By Smerfetkaa ;**
-Przesyłam wszystkim czytelnikom słodkie buziaki ;* 

środa, 1 lutego 2012

Marzenia w kształcie czerwonego serca. ♥ Final

Continue... :* 
Uparłam się i dalej robiłam to co zaczełam, przyglądałam się jakie ma książki, i większość to były same wojenne i o smokach. Pewnie znalazłyby się jakieś książki które i mi by się spodobały : )...
Wchodząc do pokoju przyniósł ze sobą ciasteczka i kakao. Kolejne słodkie danie.
- Czy ty mnie próbujesz utuczyć ? 
- Nie ale chciałem żebyś sprubowała moje ulubione ciastka, to świerze elkerki, dzisiaj rano biegłem do sklepu, bo sprzedają się jak świerze bułeczki.
Poczęstowałam się jednym i gdy skończyłam układać na półkach usiadłam na kanapie. Wspominaliśmy sobie najciekawsze, najzabawniejsze, najsmutniejsze historie swojego dzieciństwa. Zbliżaliśmy się, coraz więcej o sobie wiedzieliśmy ale wraz to było za mało. W jakieś 3 godziny salon był już w idealnym i gotowym stanie, ale pozostał jeszcze cały dom. Filip opowiedział mi że planuje pomalować swoje ściany w sypialni, że chcę dodać kolorów do tego domu i marzą mu się malowidła na ścianie ręcznie narysowane. Powiedziałam mu że od małego mam talent do rysowania i z chęcią pokażę mu moją sypialnię która jest pełna rysunków na ścianie .
Podpytałam jego co chciałby mieć narysowane w każdym pomieszczeniu i musze przyznać że ma podobne pomysły do moich. Gdy on opowiadał o wymarzonym wnętrzu domu, próbowałam zapamiętać mniejwięcej żeby później poćwiczyć w domu. Kiedy nie mieliśy już nic ciekawego do roboty, postanowiłam go zaprosić tym razem do siebie. Nie krępowało nas już chodzenie razem za rękę bo oboje wiedzielismy co do siebie czujemy. Gdy doszliśmy do domu  trochę się obawiałam tego że moja mama będzie coś gadala, wkońcu pierwszy raz przyprowadzam faceta do domu.Przywitałam się z mamą i poszłam razem z Filipem do pokoju. Przed wejściem do środka zastanowiłam sie czy mam czysto wśrodku, ale wczoraj zanim położylam się spać , pozbierałam ubrania do prania.
Zaprosiłam go do środka i widocznie zaciekawiło go, bo przez dłuższy czas przyglądał się na wszystkie moje obrazki, rysunki, małe szkice czy postacie które narysowałam na ścianie, przedstawiając moją zwariowaną rodzinkę. Gdy on chodził po moim pokoju zainteresowany moimi ścianami, ja włączyłam delikatnie muzykę i położyłam się na łóżku przyglądając się co robi.Jak śmiesznie było przyglądać się w jego miny, to jak wpatrywuje się zahipnotyzowany , żeby obudzić go z tego transu rzuciłam w niego poduszką.
- Halo ? Pamiętasz mnie jeszcze? - Machałam do niego a on zaczął się śmiać , usiadł koło mnie.
- Ciebie sie nie da zapomnieć, twoje arcydzieła są genialne, nie mogę przestać się na nie patrzeć, chciałbym przynajmiej połowę z tego mieć w moim domu. Nawet niewiesz jaki dar masz Dziewczyno - powiedział to bardzo poważnie dodając na koniec buziaka w policzek.
Położył się koło mnie, a ja posunełam się w jego stronę, przytulając się do niego. Objęci razem przyglądaliśmy się sufitowi na którym namalowałam niebo i kosmos.
- Magdo, może to ci się wydać głupie ale zakochałem się w tobie. Pokochałem cię od momentu gdy stanełaś koło tej ciężarówki z tym bananowym słodkim uśmiechem. Pokochałem twoje dowcipy, to jaka jesteś pomocna  i jakie masz dobre serce.
- Ja ciebie też. Zauroczyłeś mnie twoimi opowieściami, gdy zabrałeś mnie dzisiaj do tego miejsca nie wiedziałam jak ci pokazać że jestem szczęśliwa. Kocham cię od pierwszego wejrzenia.
Po tych słowach mogłam powiedzieć że zostaliśmy oficjalnie parą, całowaliśmy się, przytulaliśmy jak para która chodzi ze sobą przynajmiej miesiąc. Spędzaliśmy ze sobą każde wolne dni, przez wakacje widywaliśmy się prawie codziennie, razem zrobiliśmy remont mieszkania, jego sypialnia była cała w moich rysunkach a na środku powiesiłam nasze zdjęcie z kolejnego wypadu w Magiczne Miejsce.

Miesiąc mijał za miesiącem  a my wciąż cieszyliśmy się sobą :* Tak, to był ten jedyny i nadal nim jest. Z ręką na sercu mogę przyznać że istnieje coś takiego jak Miłość od pierwszego Wejrzeniaa :*

                                                                                                           THE END


Mam nadzieję że się podobało, do tej opowieści zainspirował mnie mój chłopak ponieważ od początku wiedziałam że coś będzie miedzy nami, i się nie myliłam <33 Zostało 8 dni.


Dobranocc ;**  Pora wyłączyć mózg i dać mu odpocząć :** 


By Smerfetkaaa ^.^ :** <33

Marzenia w kształcie czerwonego serca. ♥ 4

Continue :* ...
To było coś pięknego, te magiczne miejsce , i ten słodki pocałunek. Myślałam że śnię ale nie to nie prawda, ta trawa na której leżałam była prawdziwa, on równiez był prawdziwy. To wszystko było idealne :* <3.....
Gdy nie było już co jeść i pić, siedzieliśmy tak w ciszy przy jeziorze i moczyliśmy nogi. Filip trzymał mnie za rękę, niewiem czemu ale nie chciałam żeby póścił. Postanowiłam się odezwać.
- Dziękuję że pokazałeś mi to miejsce, tu jest tak cicho i pięknie aż nie chcę się stąd wychodzić.
- Cała przyjemność po mojej stronie, cieszę się że jestem tu z tobą. Polubiłem cię a znamy się zaledwie 2 dni. To dziwne, i bardzo się cieszę że tu się przeprowadziłem.W moim życiu trafiałem na złych ludzi a ty jesteś tą najlepszą jaką poznałem. Mam  nadzieję że nie przeraził cię ten pocałunek. Poprostu chciałem ci pokazać że cię lubię, i to bardzo - Nie mówił tego mi prosto w oczy ale wiedziałam że mówi szczerze bo był stanowczy i spokojny.

- Ja ciebie też polubiłam i bardzo miło mi się spędza z tobą czas. Nigdy jak do tej pory nie bawiłam się tak dobrze w towarzystwie faceta. - Prawda jest taka że się chyba w nim zakochałam, ale nie mogłam mu tego powiedzieć bo pomyślałby że jestem jakaś dziwna. Bujałam w obłokach gdy on wyciągnął swój telefon i włączył powolną ale śliczną piosenkę, wstał i powiedział :
- Czy królowa wróżek leśnych da mi ten zaszczyt i zatańczy ze mną ?- Powiedział to tak słodko że nie mogłam odmówić. Wstałam, i zanim złapałam równowagę, on już trzymał mnie w swoich ramionach, później przyjął pozę jak do walca i zaczeliśmy wirować po łące. Przyznam że nawet dobrze mi wychodziło, a gdy przypadkiem nadepnełam mu na nogę, on to zlekceważył i udał że to z jego winy. Muzyka sie skończyła a my wciąż się bujaliśmy w ten sam rytm.
Tańczyliśmy tak bez muzyki przez jakieś 5 minut i gdy chciałam już go póścić, on przyciągnął mnie jeszcze bliżej do siebie i pocałował mnie, czułam że jego pocałunek był ostrożny i że mogłam się w każdej chwili się odsunąć, ale nie chciałam. Marzyłam żeby całował mnie jak najdłużej, przytuliłam się i całowałam go. To był pierwszy prawdziwy pocałunek i tak bardzo cieszyłam się że to z nim tu jestem :*. Gdy przestaliśmy się całować, on cały czas patrzył mi prosto w oczy. Zarumieniłam się i odwróciłam wzrok. Usiadłam na trawie i zaczełam skubać trawę. Nie lubiałam takiego momentu w którym nie wiedziałam co powiedzieć. Usiadł obok mnie i również skubał trawę, jakie to śmieszne siedzieć i robić durne rzeczy.
- Może już pójdziemy ? Robi się chłodniej a chciałabym jeszcze coś zrobić w domu - Nie wiedziałam co wymyślić więc skłamałam, tak naprawdę w domu nie muszę nic robić, nie dzisiaj.
- Dobrze, tylko pozbieram wszystko i możemy iść. - zaczął zbierać brudne naczynia do plecaka , pomogłam mu zbierając wszystkie śmieci do woreczka. Gdy wszystko było pozbierane i uprzątnięte ruszyliśmy w stronę wyjścia, Filip zawołał zebym zaczekała, i wtedy wręczył mi to. Na początku niewiedziałam w którę stronę mam na to patrzeć, to był kawałek drewna na którym było napisane ' zakochałem się w tobie ' a to drewno było prawie jak w kształcie serca.
- Artystą nie jestem ale starałem się- powiedział, słyszłam w jego głosie lęk, bał się mojej reakcji. Wyjełam pisak który zawsze mam przy sobie i na serwetce napisałam.' Ja się też zakochałam w tobie'. Chciało mi się śmiać ale w takich poważnych momentach nie wypada, dałam mu tą serwetkę i poszłam przodem, z tyłu slyszałam coś jak trzask, wiec albo mi się wydawało albo skoczył z radości xD.
Dobiegł do mnie, wziął plecack którego wziełam gdy odchodziłam i złapał mnie za rękę.
- Naprawdę musisz iść juz do domu ? - spytał troszke smutny.
- Tak naserio ? Niee , to była taka wymówka bo nie wiedziałam co powiedzieć. - oboje zaśmialiśmy się.
- A więc królewno, za to że poszłaś przodem beze mnie, zostajesz skazana na moje towarzystwo do końca dnia. I nie ma żadnego ale.- powiedział to stanowczo i donośnie. Nawet sam zaczął sie z siebie śmiać.
Dojście do domu Filipa zajeło jakieś 30 minut ale nie byłam ani trochę zmęczona, wręcz przeciwnie, dzień w tamtym magicznym miejscu był wspaniały i zanim wyszliśmy z lasu, zaklepaliśmy to miejsce wypisując nasze imiona na pierwszym drzewie. Poszliśmy do niego do domu, no i jak to ja zaczełam układać cokolwiek, gdy on poszedł na górę się przebrać. Kiedy wrócił i zobaczył że układam książki na półce, kazał mi to zostawić.
- Nie pozwolę ci robić to wszystko samemu, od tego tu jestem ;* Królowa może robić to co jej się podoba, i teraz ma ochotę na poukładanie książek. - Uparłam się i dalej robiłam to co zaczełam, przyglądałam się jakie ma książki, i większość to były same wojenne i o smokach. Pewnie znalazłyby się jakieś książki które i mi by się spodobały : ).
KONTYNUACJA WIECZOREM :**, OSTATNIA CZĘŚĆ OPOWIADANIA ;** 

Miłego dnia, i czytania :**  Kocham Cię SkarbuŚŚ, Jeszcze 9 Dni :* 


By Smerfetkaaa :** ^.^